Stojak – przyjaciel fire mastera ;)

Jest to pierwszy artykuł w tej kategorii. Zamierzam tutaj przedstawiać oraz opisywać sprzęt jakim się posługuję i jaki zazwyczaj sam wykonałem.

Na pierwszy ogień (w sumie to nawet ma to jakiś ukryty sens) został wybrany stojak, jaki wykonałem we wrześniu 2011 roku. Jest to wersja stworzona na potrzeby występów zarówno solowych jak i grupowych.

Po co stojak? Otóż tak to jednak w życiu bywa, że zaczynamy od jednego krzywego kijka, żeby po kilku latach zapindalać z torbą 11 kijów na pokaz solowy 😛 Urządzenie to, jest niezwykle przydatne podczas pokazów – pozwala uporządkować sprzęt, ułatwia jego odpalanie oraz wymianę w trakcie pokazu, a także sprawia, że scena na której występujemy, wygląda znacznie bardziej profesjonalnie.

Może na początek krótka historia:

Jest to stara konstrukcja stojaka na kije, przystosowana została do występu podczas Fire&Drums w Gliwcach 2011.
Stara konstrukcja

W sierpniu 2009 r KTTO „Sirrion” po raz pierwszy wystawił pokaz „Moulin Rouge”, na którego potrzeby zostały skonstruowane dwa aluminiowe stojaki. Siedząc przez dobrych ładne godzin, stworzyłem wytrzymałe, sporych rozmiarów stelaże, które miały na samym początku być „podstawkami” dla kijów ogniowych. Szybko jednak się okazało że przy drobnych przeróbkach, równie dobrze mogą one nadawać się dla pojek, mieczy ogniowych, wachlarzy oraz wszystkiego na co pozwala wyobraźnia. W sierpniu 2011 r jednego z nich użyłem jako rekwizytu do solowego pokazu „Water Problem” podczas konkursu Fire & Drums w Gliwicach.

Stojak – widok z boku

Jest tylko jedno ALE – stojaki co prawda rozkładają się do niewielkich, jak na swoje gabaryty, rozmiarów, jednakże ich składanie to czysta mordęga. Na rozstawienie obu potrzeba ok 30-40 min z wkrętarką. I mimo wszystko ważą dosyć sporo (7 rurek aluminiowych plus dwa ceowniki robią swoje).

 

Z tego powodu, pod koniec wakacji, postanowiłem zrobić zupełnie nowy model. Tym razem są tylko dwie części o rozmiarach ok 1m x 20 cm każda i niewielkiej wadze. Wszystkie części stojaka zostały oszlifowane, w celu zabezpieczenia owijki sprzętów przed otarciami i zniszczeniem. Po rozstawieniu (które wymaga 2 min przez dokręcenie sześciu śrubek przy użyciu nakrętek motylkowych), stojak potrafi zmieścić:

– 8 kijów normalnych rozmiarów, lub

– 4 dragony (planowany drobny upgrade do powieszenia piątego), lub

– 24 (sic!) kije do żonglerki

Stojak – po złożeniu

Akurat takim sprzętem nie dysponuje w zanadrzu, żeby zademonstrować na zdjęciu, musicie uwierzyć na słowo Wink Jego przydatność rośnie, biorąc pod uwagę, iż bez problemu możemy na nim powiesić swingi/pojki/miecze/wachlarze lub też nawet Hula Hoop Smile

W ten sposób ten mały aluminiowy pokraka stał się pokazową maskotką Sirriona (aktualnie AzisLight) oraz moją Very Happy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *