Festiwalowy lipiec

Na przedstawionym zdjęciu widać znudzonych życiem wieśniaków, którzy wolną chwilę starają się wykorzystać w jak najbardziej rozrywkowy sposób...
Partia Pitta i głośni wieśniacy 😀

Druga impreza miała całkowicie inny klimat – odbywała się przy okazji inscenizacji bitwy pod Grunwaldem. Tutaj jednak pojawialiśmy się już kolejny raz z rzędu i tworzyliśmy wraz z „artystami”   autonomiczny obóz. Tym razem byłem przypiekany na wolnym słonecznym ogniu przez 10 h dziennie, a w nocy podtapiany przelotnymi opadami/burzami wywracającymi toye i budki handlarzy. Na dodatek okazało się, że naszych namiotów kurier nie zdołał zabrać ze sobą, na szczęście dotarły one przed pierwszym noclegiem.

Smoczy duet - Yameso i Szy
Sialala – smoki dwa

W tym miejscu wypada mi pozdrowić wszystkie osoby, które poświęciły swój czas na uszycie tych historycznych noclegowni, oraz które pomogły przy ich rozbijaniu.

 

Dziewczyny z Litfire naprawdę wzbudzały podziw publiczności
Litfire

A propos konkursu – tradycyjnie „na Grunwaldzie” odbyły się „Flames of the Night” – zawody ogniowe. Startowały 4 grupy – Sirrion (czyli ja i Szy Wink ), Bracia Herbu Gryf – Trupa Teatralna Spalona Ziemia, Litfire oraz Medieval Messengers. Niestety Polacy zostali zdeklasowani przez litwińskie zespoły, którym trzeba przyznać – powalili publiczność na kolana (mnie przede wszystkim dziewczyny z Litfire – po prostu piękny pokaz). My zajęliśmy trzecie miejsce. Wypada powiedzieć – więcej pracy, więcej mobilizacji. Za rok pokażemy klasę 🙂

 

 

Proszę bardzo - jak można sobie szacun zyskać przy pomocy kilku fajerwerków :)
Ja i smocza implozja 😀

Grunwald to jedna z moich ulubionych imprez. Takiego klimatu nie ma nigdzie indziej – po prostu trzeba przyjechać w to miejsce i zobaczyć na własne oczy jak kiedyś wyglądał świat (a przynajmniej w dużym przybliżeniu ).

Podsumowując – jak co roku wakacje zaczęły mi się bardzo aktywnie, umęczyłem się sporo, ale będzie co wspominać.

W końcu czy to nie jest najważniejsze w tym wszystkim?

 

Tylko gdzie jest ta druga? Ja się pytam!
Jako smocza głowa ::D

Większość mojego czasu poświęciłem na rozbijaniu obozu oraz przygotowaniom do pokazu konkursowego KTTO „Sirrion”. Zawsze jednak da się znaleźć chwilę na postaffowanie  Trening między: śniadaniem, obiadem, rozpalaniem ogniska, szybką rundką Pitta oraz przed obozem w celu zorganizowania środków na biesiadę

 

 

Kijowa kobietka z Medieval Messengers. Kto się boi ręka w górę! :P
Medieval Messengers

Rozbawił mnie człowiek, który najpierw chciał zobaczyć jak kontaktuję, potem spytał się czy nie chciałbym piwa, a jak dostałem, to stwierdził, żebym nie kręcił tak więcej bo wpada w kompleksy. Zawsze lubię patrzeć na zachwycone, czy zdumione miny ludzi – taka moja próżniacza natura

Jak zwykle człowiek w tym miejscu spotyka się z taką dość brutalną prawdą – nawet skombinowanie ciepłej wody jest wyzwaniem, bo elektryczności praktycznie nie ma. Nie jest to w każdym razie powód do narzekania – w końcu to jest główna atrakcja tej imprezy, taki lekki survival

 

Wybrane teksty z imprez


Kryspinów


Rhalf: Yameso, poluzuj pośladki
Yameso: Ok, zrobię ci tę przyjemność…

==============

Człowiek na scenie: Byłbym pierwszym, którego zabiła prezerwatywa!!!

==============

Rozentuzjowany tłum: Dajcie młotek – będzie Garbus!


Grunwald


Uiek: Yameso, co myjesz?
Yameso: Serek…

==============

Madalena: Ja mu gotowałam 4 razy na tydzień. Np. ostatnio przyjebałam mu dwoma daniami!

==============

Madalena (chcąc skombinowa Normal 0 21 false false false MicrosoftInternetExplorer4 ć skądś ogórki po biesiadzie w obozie obok, mówi do Litwinek z naszego towarzystwa): Look for ogurken!

==============

Grace (śpiewając): Jak się bawicie?
Tłum:dasaupaddsssuuuaaopadsasupa!
Grace: Jak jest na Grunwaldzie?
Tłum: A CHUJ CIĘ TO OBCHODZI!!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *